» Blog » Chcę tylko napić się piwa
08-11-2012 00:20

Chcę tylko napić się piwa

W działach: RPG | Odsłony: 16

Internet pęka od wszelakiej maści generatorów/list do stworzenia/wylosowania praktycznie dowolnego elementu scenografii na sesji. Więc dlaczego nie znalazłem ani jednego zadowalającego generatora, pozwalającego stworzyć BNa równie istotnego dla mediewalnej sesji co... zwykły oberżysta?

 

TL;DR? Ostatnie zdanie notki powie wszystko.

 

Nie zrozumcie mnie źle, piękne Panie i znakomici Panowie. Poznajdowałem sobie generatory dla karczm i oberży oraz ich właścicieli, dokopałem się też do list ciekawych opisów (które preferuję, chcę losowości to rzucę kostką który wybrać). I wiecie co? Niektóre z zawartych na tych listach pomysłów były naprawdę dobre. Tylko że nie mam pojęcia co na tej liście robiły.

 

Z jakiegos powodu RPGowi nudziarze, tacy jak ja, gdy usłyszą wyzwanie "stwórz ciekawego karczmarza", zaraz wyskakują z pomysłem na kampanię związaną z karczmarzem który szpieguje swoich gości, karczmarzem wilkołakiem, karczmarzem handlującym truciznami, karczmarzem kultystą chaosu...

 

Nawet jeśli będą to dobre teksty, to ja wcale nie otrzymałem tego czego chciałem. Nie prosiłem o ciekawą przygodę z wilkołakiem, kultystami i mafią, prosiłem o ciekawego karczmarza.

 

Dlaczego tak ciężko mi się doprosić? Powód jest prosty. Cholernie łatwo jest uczynić ciekawą całą sesję z wilkołakami i kultystami. Cholernie ciężko jest uczynić ciekawą jedną fikcyjną osobę, prostego karczmarza.

 

Karczmarz, karczmarz, karczmarz, wciąż powtarzam to słowo, a mój warsztat jest za słaby żeby swobodnie używać trafnych synonimów. Nadajmy mu imię, co? Może Zygbert, skoro ma dziś imieniny?

 

Jeszcze ciężej pozwolić tym interesującym elementom naszego tworu wyjść na jaw. Jakoś wszyscy uważają, że gdy BG zachodzą do Zygusia, to bardzo ich obchodzi jaką szkołę średnią skończył i jaką ocenę z biologii miał w ósmej klasie. Otóż nie. I mam lekko dość bloków tekstu traktujących o rzeczach które mogłyby być ciekawe ale absolutnie nie odpowiadają moim potrzebom.

 

To tylko wierzchołek góry lodowej, dowód na istnienie znacznie poważniejszego problemu - umiemy uczynić interesującymi najważniejsze filary fabuły, ale nie umiemy od czasu do czasu zabłysnąć dopracowanym szczegółem - a przecież z drobnych rzeczy na sesji radość można czerpać tak jak z tych wielkich (ja np. bardzo lubię jako gracz odegrać ze szczegółami czasem bardzo obyczajową, niemal zbędną scenkę - np. zamawiania piwa - i w ten sposób spróbować powiedzieć coś o mojej postaci czy o realiach w jakich gramy).

 

Wróćmy jednak do szczegółowego problemu który rozgrzebałem. Co z tym Zygbertem, w co celuję? Chcę dodać mu charakterystycznego posmaku, który w naturalny sposób zabarwi obcowanie z nim, a przez to odrobinę zmieni wrażenia z pobytu w karczmie(/barze/oberży/whateva) oraz - być może minimalnie - z całej sesji.

Nie chcę po prostu nadawać mu nudnych, nieciekawych cech, dlatego większość generatorów odpada, chyba że najpierw je przeszlachtuję i wywalę wszystkie "ma dziś różową koszulę/tak jakby trochę zezuje kiedy patrzy do góry/dawno nie obcinał paznokci" a zostawię cechy które doprawią te kilka standardowych zdań jakie BG z nim zamienią.

Z całą pewnością nie chcę też czynić naszego bartendera postacią pierwszoplanową - Zygbert ma swoje problemu, nie potrzbuje BG wbijających mu z butami w życie, on chce ich tylko obsłuzyć, ew. pogawędzić, to co robi typowy karczmarz. I niestety moja w tym głowa jako MG żeby nawet taka scenka była ciekawa.

 

*********************

 

Zacznijmy od zastanowienia się w jakim stopniu dojdzie do interakcji BG z Zygim. Do karczmy wejdzie zapewne grupa uzbrojonych, zamożnych ludzi - adventuring pays well after all. Prawdopodobnie będą chcieli stolik trochę w kącie, wszakże zapewne będa chcieli zamienić słowo o swoich przygodach a mogą chcieć także zachowac je dla siebie. Nie przywiązując większej wagi do drobniaków (wszak sakiewki pełne złota) zamówią solidną kolację i po kuflu najlepszego piwa nie pytając o cenę.

 

Teraz spójrzmy na ten scenariusz i poszukajmy ciekawych detali. BG są uzbrojeni - co na to Zygbert? Stary człowiek dobrze wie, że bohaterowie są zamożni, ale czy to zaraz oznacza że nie będa robic problemów? Nieco zastraszony, ma dwa wyjścia - odmówić im obsługi jeśli nie odłożą broni (prosząc bardzo grzecznie, czy kategorycznie żądając?), lub płaszczyć sie przed nimi i starac się ze wszech miar ich nie sprowokować.

I tak dalej. Scena prośby o odłożenie broni to 15 sekund, ale może dać sesji coś bardzo ważengo. Może wchodząc do tej karczmy nastepnym razem BG od razu odłożą broń, może z pogardą zignorują prośbę i każą sobie lać piwo - tak czy inaczej coś stanie się odrobinę mniej szare, gracze dostaną kolejną, drobniutką okazję do pokazania kim są ich postacie, dodania im trochę więcej życia, a przez to - jak często o tym mówię - uczynienia postaci, oraz sesji, bardziej wartymi zapamiętania.

 

Jeżeli ten pomysł się nie spodobał, szukaj następnych. BG chcą stolik w rogu - czy Zygbert wyrzuci siedzących przy nim pijaków, wiedząc, że na graczach zarobi lepiej? Co oni na to, czy będa chcieli żeby obsługiwał ich człowiek gardzący biedotą (z której byc może sami się wywodzą)? BG nie zapytali nawet o cenę, wyglądają na bogaczy - może naliczyć im więcej, niż normalnym klientom? Czy zauważą, czy się wściekną? Tysiące okazji do pozwolenia szczegółowi na pokazanie kim postacie są w ogóle.

 

Oczywiście bardzo często, zwłaszcza gdy akcja idzie wartko, nie warto wprowadzać takich scen. Jeżeli gracze weszli do karczmy obgadać na szybko dalszy plan, powinniśmy dac im okazję uczynienia tego natychmiast. Przybliżenie takiego detalu jak obsługa w karczmie to karta którą trzeba mądrze rozegrać. 

 

Błyskotliwy Czytelnik odgadł to zapewne dość szybko, ale ten tekst traktuje w rzeczywistości o tworzeniu dowolnego BNa lub lokacji tła zdatnych do stworzenia ciekawej, wartościowej dla sesji scenki w odpowiednim momencie - karczmarz jest tu tylko metaforą generycznego BNa. 

Komentarze


Sethariel
   
Ocena:
+2
Polecam: http://rpg.drivethrustuff.com/prod uct/2353/GM-Mastery%3A-NPC-Essentials

Bardzo dobry poradnik o NPCach. Zdobywca ENnie Award.
08-11-2012 01:22
Kamulec
   
Ocena:
+1
Piszesz nie tyle o dopracowanych szczegółach, co o pomysłach na ubarwienie BNów. To istotna różnica, bo rzeczy tego rodzaju, co opisałeś, nieźle się wymyśla bez specjalnego przygotowania.

Źle dobrałeś przykłady, rzeczy o których piszesz są sztampowe.
08-11-2012 01:36
Ifryt
   
Ocena:
+5
Wpis można podsumować tak: "Warto wyciągać konsekwencje z detali." Myśl dobra, ale można to było szerzej rozwinąć, np. dla porównania opisując innego BNa niż karczmarz. A długi wstęp (ten przed gwiazdkami) zupełnie niepotrzebny.
08-11-2012 08:59
gacoperz
   
Ocena:
0
Popieram Ifryta. Z takich detali można wyciągnąć nawet całkiem ciekawe sytuacje i cała przygode bez wilkołaków, kultystów i tego całego tałatajstwa.
08-11-2012 12:02
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
Pytanie brzmi czego sie szuka w tych karczmach/przygodach? Bo wiekszość szuka właśnie wilkołaków, kultystów i podobnego tałatajstwa. Bez urazy, ale dla mnie takie drobiazgi sa drobiazgami. I świadczą też być może o pewnym znudzeniu sesjami. Jakoś nie wierze by ktoś kto kipi rpgowym entuzjazmem szukał czegoś takiego. On mniej lub bardziej chce sie wyszeleć w przygodzie. Oczywiście to dobrze ze jest różnorodność i niektórzy szukają czegos innego.
08-11-2012 12:19
Squid
   
Ocena:
+2
Pomysły na wczuwanie się w BN-a (jestem karczmarzem, tu nagle wchodzą uzbrojeni ludzie, jak zareaguję?) i na szukanie konsekwencji działań graczy - super. Jeśli dobrze pójdzie, zadziała na sesji bez wcześniejszego przygotowania. To, żeby omijać sceny zamawiania piwa, kiedy akcja idzie szybko - bardzo słuszne.

Ale tekst przeczytałem dopiero za drugim razem, to TL;DR na początku demotywuje :).
08-11-2012 14:17
etcposzukiwacz
    Uzbrojeni ludzie?
Ocena:
+2
Jeszcze jedna drobnostka - uzbrojeni ludzie. Jeżeli system mniej lub bardziej nawiazuje do historii (średniowiecza na przykład) to wtedy de facto wszyscy byli uzbrojeni, więc reakcja karczmarza byłaby conajmniej dziwna. A jeżeli bohaterowie byli by szlachtą to nawet obraźliwa, bo często broń podkreslała ich status.
08-11-2012 14:26
Squid
   
Ocena:
0
Mimo wszystko myślę, że do miejskich karczem nie wchodziło się raczej w zbrojach płytowych :).

Inna sprawa, że opisanie karczmy, w której wszyscy noszą u pasa co najmniej po trzy kilo stali też brzmi ciekawie i z klimatem.
08-11-2012 14:39
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
@ Squid
Oczywiście, że nie w zbrojach, ale nie z powodu złego widzenia tego faktu przez karczmarza, ale prozaicznej wygody.
08-11-2012 15:13
Kamulec
   
Ocena:
+1
@Squid
Tak, to byłoby niewygodne.

"Pomysły na wczuwanie się w BN-a (jestem karczmarzem, tu nagle wchodzą uzbrojeni ludzie, jak zareaguję?) i na szukanie konsekwencji działań graczy - super."
Tyle, że "wczuwanie się" w RPG to nie pomysł.

@etcposzukiwacz
"Jeszcze jedna drobnostka - uzbrojeni ludzie. Jeżeli system mniej lub bardziej nawiazuje do historii (średniowiecza na przykład) to wtedy de facto wszyscy byli uzbrojeni, więc reakcja karczmarza byłaby conajmniej dziwna."
Szlachta i niektórzy mieszczanie to nie wszyscy.
08-11-2012 15:13
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
@ Kamulec
A myślisz że inni nie byli? Nawet osobą dychownym się zdarzało. Bywali bez broni jasne ...ale gdy towarzyszyła im straż :)
08-11-2012 15:18
Kamulec
   
Ocena:
0
@etcposzukiwacz
Broń była droga, a ludzie biedni.
08-11-2012 15:30
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
@ Kamulec
Jasne, ale nie musiał to być od razu miecz dwuręczny. Nóż zaś chyba sie zgodzisz miał prawie każdy?
08-11-2012 15:35
Kamulec
   
Ocena:
0
@etcposzukiwacz
Ale nie musiał brać go wszędzie ze sobą. Możesz powołać się na coś świadczącego, że ludzie dawniej bez noża się nie ruszali z domu?
08-11-2012 16:01
gacoperz
   
Ocena:
+3
Nóż miała każda chłopska rodzina. Jak był bogata to miała dwa. Jak była biedna miała na spółkę z sąsiadami.

"Gdzie nóż posiali?"
"Ojciec wzięli bo do karczmy poszedł. A tak bez noża to wstyd, jakby się jacyś poszukiwacze przygód napatoczyli."

W wielu krajach chłopom wręcz nie było wolno nosić przy sobie broni. Za łażenie z nożem u pasa można było się narazić na chłostę (i co gorsza, utratę porządnego noża)
08-11-2012 16:05
zegarmistrz
   
Ocena:
+1
A były i są nadal państwa, gdzie każdy dorosły mężczyzna łaził z nożem. I to często takim, że mógłby spokojnie robić za krótki miecz.

I nie przesadzajmy. Na warunki średniowieczne to siekiera jest bronią.
08-11-2012 16:17
Kamulec
   
Ocena:
0
I celowe branie siekiery, gdy szło się do karczmy, było normą?

"A były i są nadal państwa, gdzie każdy dorosły mężczyzna łaził z nożem."
Jakieś przykłady (mówimy o średniowieczu)?
08-11-2012 16:21
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Polska, Ruś, Armenia, Węgry, Niemcy, Walia, Hiszpania, Szkocja, Irlandia, Dania, Lombardia, Normandia, Bretania, Szwajcaria, Gruzja.

Sądząc po ilości siekierezad występujących w aktach sądowych branie siekiery do karczmy było społeczną normą.
08-11-2012 16:34
gacoperz
   
Ocena:
+1
Kilka lat temu miała miejsce siekierezada na Politechnice Gdańskiej.
08-11-2012 17:17
Burkotnik
   
Ocena:
0
Wartościowy art. Może i więcej przykładów by się przydało, ale chociaż ktoś zwrócił uwagę na problem.
Czerpanie przyjemności z takich zwyczajnych, prozaicznych sytuacji w eRPGach jest sporną sprawą. Dla mnie sesja w połowie mogłaby się z takich składać, dla innych liczy się tylko wartka akcja, a dla jeszcze innych zwyczajnym jest mordobicie.
Może to wymaga jakiegoś... humanistycznego podejścia do życia? Tak, być może plotę od rzeczy.

@Kamulec
" To istotna różnica, bo rzeczy tego rodzaju, co opisałeś, nieźle się wymyśla bez specjalnego przygotowania."

Karczmarz miał być tylko przykładem dla zobrazowania tego, że większość postaci nie mających wpływu na fabułę jest jak "z kartonu", makieta. Może motywy związane z karczmarzem wydają ci się sztampowe, bo to popularny element eRPGa. Chyba lepsze to, niż kołodziej, garbarz.

Karczmarz jest dobrym przykładem, bo dla każdego jest jasny. Karczmarza wszyscy znamy, jest on elementem codzienności w fantasy, a celem artykułu m.in. jest zwrócenie uwagi na to, że pomijamy ową codzienność.

@etcposzukiwacz
"Jakoś nie wierze by ktoś kto kipi rpgowym entuzjazmem szukał czegoś takiego.[drobiazgi]"

Ja szukam. I znam jeszcze paru porządnych graczy, którzy również cieszą się z takich "drobiazgów". Nazywamy je smaczkami.
Można nakręcić dobry film nawet o życiu śmieciarza, chociaż nie wydaje się to być ciekawym tematem. A jednak.

"On mniej lub bardziej chce sie wyszeleć w przygodzie"

Jak ktoś się chce wyszaleć, to niech idzie na zajęcia ze sztuk walki, pobiegać, albo na strzelnicę.

"Jeszcze jedna drobnostka - uzbrojeni ludzie. Jeżeli system mniej lub bardziej nawiazuje do historii (średniowiecza na przykład) to wtedy de facto wszyscy byli uzbrojeni, więc reakcja karczmarza byłaby conajmniej dziwna. A jeżeli bohaterowie byli by szlachtą to nawet obraźliwa, bo często broń podkreslała ich status. "

Już pomijając cały spór nad tym, czy ludzie w średniowieczu nosili broń, kiedy robili wypad na piwo, czy nie... czego właściwie się czepiasz?
Moim zdaniem twoja uwaga nie ma większego związku z sensem art. Dla danej sytuacji Szarlih uznał, że w tej karczmie akurat przynoszenie broni nie jest czymś codziennym i mile widzianym.

Szarlih chce zwrócić uwagę na to, że pomijamy tą kwestię. Nasi gracze wchodzą do karczmy w zbroi płytowej, wielgachnym toporem na plecach albo po prostu z bronią u boku na pokaz, a my, MG ignorujemy ten fakt bez jakiejkolwiek refleksji, jakie konsekwencje może mieć taka postawa, czy jest to w porządku, czy nie.

Jeżeli Tobie nie przeszkadza broń w miejscu publicznym - nie ma problemu! Po prostu bądź tego świadom. Po to jest ten art.
08-11-2012 18:13

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.